Podcast o inwestowaniu i giełdzie. Nowa rozmowa co tydzień.Najnowsze odcinki    Kody dla widzów
Rynki
Wczytuję notowania…
TradingViewPełne notowania na TradingView

Przecenione spółki: Intel, Porsche, Nike i SpaceX – Albert Rokicki

Albert Rokicki w podcaście Zyskowna Strona o przecenionych spółkach

W najnowszym odcinku podcastu Zyskowna Strona prowadzący Sebastian Dubiniecki ponownie gości Alberta Rokickiego – inwestora giełdowego, twórcę internetowego i organizatora konferencji Książęca Street. Rozmowa dotyczy tego, dlaczego przecenione spółki po restrukturyzacji mogą być okazją, jak Albert zarobił około 300% na Intelu, dlaczego trzyma Porsche i chce dokupić Nike oraz co sądzi o IPO SpaceX. Nagranie powstało na początku maja 2026 roku, tuż po majówce – podane w tekście kursy, przeceny i wyniki odzwierciedlają stan z tamtego momentu.

Artykuł przedstawia opinie gościa podcastu. Nie jest rekomendacją inwestycyjną.

Czy „Sell in May and go away” działa na GPW?

Stare giełdowe powiedzenie radzi sprzedać akcje w maju i wrócić na rynek jesienią. Albert przypomina też polską wersję: „Kupuj na Truposza, sprzedaj na Babosza”. Druga część nawiązuje do 8 marca 1994 roku, kiedy na warszawskiej giełdzie zaczął się pierwszy wielki krach.

Jak ocenia statystykę?

  • Na indeksach okres maj–październik jest słabszy: według analizy Alberta na WIG szansa na spadek lub wzrost w tym czasie wynosi mniej więcej 50 na 50, ale wzrosty są mniejsze niż od października do maja.
  • Na dobrych spółkach to błąd: jego zdaniem stosowanie tej reguły do pojedynczych, solidnych firm szkodzi portfelowi. Przywołuje statystykę z rynku amerykańskiego, według której około 10% spółek rośnie nawet w czasie bessy.
  • Wakacje bywały świetne: jako przykład podaje okres covidowy oraz 2025 rok, gdy lato na rynku było udane.

Dla dywidendowego inwestora korekty i bessa to okazja. Taki inwestor powinien się wręcz modlić, żeby było „Sell in May”.

Inwestorom dywidendowym poleca w takich momentach przyglądać się podmiotom takim jak PZU, GPW, Budimex czy Orlen. Uśrednianie ceny zakupu, czyli dokupowanie akcji po różnych cenach, woli stosować na dobrych spółkach raczej „w górę” niż „w dół”.

Dlaczego latem na giełdzie jest nudniej?

Rozmówcy zgadzają się, że latem zmienność i płynność na indeksach wyraźnie spadają – i to globalnie. Albert wskazuje trzy powody: zarządzający funduszami biorą urlopy, a „drugi garnitur” wstrzymuje kluczowe decyzje; ładna pogoda odciąga od aktywnego tradingu; wreszcie urlopują się politycy. Przypomina kryzys w krajach PIIGS, gdy w wakacje przywódcy europejscy przestawali się spotykać, a na rynkach robiło się spokojnie.

Jak Albert Rokicki zarobił 300% na Intelu?

Albert kupił akcje Intela 11 września 2025 roku, już po wejściu rządu USA do akcjonariatu spółki (około 10% udziałów). W ciągu nieco ponad 7 miesięcy (stan na maj 2026) pozycja wzrosła o około 300% w ujęciu złotowym.

Na czym opierała się jego teza?

  • Turnaround: odrodzenie znanej marki po wieloletnich problemach, restrukturyzacji i zmianie prezesa. Turnaround to sytuacja, w której spółka po kryzysie wraca na ścieżkę wzrostu.
  • Strategiczne znaczenie dla USA: Intel jako w pełni amerykański producent półprzewodników ma być cennym aktywem dla gospodarki Stanów Zjednoczonych.
  • Nowe produkty: spółka wypuściła, według gościa, bardzo dobre nowe procesory.
  • Niespodziewane katalizatory: umowa z Nvidią, po której kurs otworzył się luką, oraz współpraca z ekosystemem Elona Muska przy projekcie wielkiej fabryki Terafab.

Pewnie trochę szczęścia było, ale analiza zakładała właśnie to, co się dzieje – tylko absolutnie nie spodziewałem się tego w tak krótkim czasie i w tak dużej skali.

Albert nie dokłada już do pozycji i obawia się korekty, bo „euforia kończy rajdy”. Zauważa jednak z przymrużeniem oka, że skoro wszyscy – łącznie z nim – uważają, że jest drogo, kurs może rosnąć dalej, jak kiedyś Bitcoin czy Apple.

Przecenione spółki: Porsche i Nike jako kolejne „Intele”?

Gość szuka podobnego wzorca w innych spółkach: znana marka, spadek kursu o kilkadziesiąt procent, zmiana zarządu i restrukturyzacja. W rozmowie padają dwa przykłady (przeceny od szczytów według stanu na maj 2026).

SpółkaPrzecena (wg rozmowy, maj 2026)Teza AlbertaRyzyka poruszone w rozmowie
Porscheok. 70%Marka premium z ponad stuletnią tradycją, restrukturyzacja, rynek „wyczyszczony” przez cłaKonkurencja chińskich aut, wojny celne, elektryfikacja, IPO z 2022 roku jako możliwy exit właścicieli
Nikeok. 75%Jedna z najcenniejszych marek świata, nowy prezes, powrót do sprzedaży przez detalistówNowe marki (Hoka, Under Armour), słabsze przywiązanie młodszych pokoleń do brandów

Porsche – premium, którego nie zastąpi tańsza konkurencja

Większą pozycją w portfelu Alberta jest BMW, ale Porsche traktuje podobnie jak Intela półtora roku temu – jako spółkę zapomnianą i wyśmiewaną. Uważa, że w segmencie premium konkurencja nie odbiera marce wartości, podobnie jak podróbki nie szkodzą Louis Vuitton. Wskazuje też, że niektóre modele Porsche, podobnie jak Ferrari, zyskują na wartości jako dobra kolekcjonerskie, a bogaci Chińczycy chętnie wyróżniają się europejskimi markami. Na ten moment nie planuje jednak dokupować akcji. Ma też w portfelu Porsche Automobil Holding – wehikuł inwestycyjny posiadający m.in. akcje Volkswagena.

Nike – błąd po covidzie i szukanie nowego Jordana

Nike to spółka, którą Albert rozważa dokupić. Jego zdaniem poprzedni prezes popełnił systemowy błąd: po pandemii firma zrezygnowała z pośredników, takich jak Foot Locker, stawiając na sprzedaż online. Dopiero od około roku wraca do współpracy z detalistami.

Nike jest dziś wyceniane trochę jak przyszły bankrut. W to nie wierzę – wartość marki jest niedoceniana, bo nie da się jej wykazać w aktywach.

Kluczem ma być wybór nowych ambasadorów. Linia Jordan odpowiada dziś, według Alberta, za około 15% przychodów, a LeBron James wciąż napędza sprzedaż. Za błąd uważa oddanie konkurencji gwiazdy NBA, która związała się z Under Armour – zawodnika niewysokiego, z którym, jak mówi, identyfikuje się młodzież.

Latające taksówki: Archer Aviation i EHang

Albert należy do nielicznych inwestorów, którzy wierzą w latające taksówki. Ma niewielkie pozycje w Archer Aviation i chińskim EHang – obecnie na stratach.

  • Problem do rozwiązania: korki w wielkich miastach, np. w Los Angeles. Firmy rozwiązujące kluczowe problemy społeczne, jego zdaniem, prędzej czy później odnoszą sukces.
  • Analogia do Ubera: na początku mało kto w niego wierzył.
  • Konkrety: według Alberta Archer ma wyłączność na transport uczestników igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku, a w Chinach testowane są autonomiczne taksówki latające bez pilota.
  • Profil ryzyka: „albo stracę wszystko, albo będzie spektakularny sukces” – dlatego zaangażowany jest niewielki kapitał.

Sebastian Dubiniecki jest bardziej sceptyczny: widzi perspektywę raczej 20–30 lat i uważa, że liderem może zostać firma z gotową infrastrukturą, np. Uber, a nie producent pojazdów.

IPO SpaceX: kosmiczna wycena i szybka ścieżka do indeksów

Aktualizacja: rozmowa została nagrana przed debiutem. SpaceX zadebiutował na Nasdaq 12 czerwca 2026 roku (ticker SPCX), a kurs w pierwszym dniu notowań wzrósł o około 19%.

Zapowiadane wówczas IPO SpaceX (debiut giełdowy) budziło mieszane uczucia gościa. Według informacji, na które powołuje się Albert, wycena ma wynosić około 1,7 biliona dolarów, czyli ponad 100-krotność przychodów – przy spółce, która prawdopodobnie nie jest jeszcze zyskowna.

  • Przyspieszone wejście do indeksów: zapowiadana szybka ścieżka do indeksów Nasdaq i S&P 500 miała wymusić zakupy przez pasywne ETF-y i instytucje. Albert nazywa to dyskusyjnym mechanizmem, w którym „będzie kogo ubierać”.
  • Długi termin: spodziewa się wzorca jak przy Uberze czy Coinbase – najpierw rozczarowania, potem odbudowy.
  • Główna obietnica: poza Starlinkiem i bazami na Księżycu czy Marsie – centra danych w kosmosie. Problemem pozostaje oddawanie ciepła w próżni.

Czy AI pomaga w analizie spółek?

Albert używa AI głównie do podsumowań: wrzuca raporty finansowe w PDF i prowadzi z modelem „konwersację”, a przy nagraniach prosi o tabele porównujące wyniki amerykańskich spółek z konsensusem. Prosi przy tym o prosty, „kawiarniany” język i proste alegorie.

Ostrzega jednak, że AI często wprowadza w błąd: podaje kapitalizację sprzed roku, myli waluty czy wskazuje złą stronę raportu. Doświadczony inwestor wychwyci takie błędy, początkujący – niekoniecznie.

To trochę jak z kodowaniem: junior nie powinien pisać krytycznego kodu dla korporacji z pomocą AI. Czynnik ludzki musi ocenić, czy nie ma tu głupot.

Obaj rozmówcy są zgodni: najpierw trzeba zdobyć wiedzę i doświadczenie samodzielnie, a dopiero potem przyspieszać pracę narzędziami AI. Pytania typu „w co zainwestować na rok” mogą skończyć się pomysłami opartymi na euforycznych komentarzach influencerów.

Książęca Street 2026 w Poznaniu

Na koniec rozmowy Albert zapowiedział tegoroczną edycję swojej autorskiej konferencji Książęca Street. Odbędzie się ona w poniedziałek 5 października 2026 roku na terenie Targów Poznańskich, wspólnie z poznańską edycją konferencji Invest Cuffs, która potrwa dwa dni: 5–6 października.


Podsumowanie

  • „Sell in May” lepiej sprawdza się na indeksach niż na dobrych spółkach – dla inwestora dywidendowego korekty są okazją.
  • Intel dał Albertowi około 300% w nieco ponad 7 miesięcy dzięki tezie turnaroundu wspartej przez rząd USA i umowy z Nvidią oraz Muskiem.
  • Przecenione spółki ze znaną marką – Porsche (ok. 70%) i Nike (ok. 75%) – to według gościa kandydaci na podobne odbicie.
  • Latające taksówki i SpaceX to długoterminowe, wysoko ryzykowne zakłady na przyszłość, a nie pewniaki.
  • AI przyspiesza analizę, ale wymaga weryfikacji – bez wiedzy łatwo dać się wprowadzić w błąd.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto sprzedawać akcje w maju?

Według Alberta Rokickiego reguła „Sell in May and go away” ma uzasadnienie statystyczne głównie na indeksach. Na dobrych spółkach i w portfelu dywidendowym jej stosowanie uważa za błąd, bo około 10% spółek rośnie nawet w bessie.

Ile Albert Rokicki zarobił na Intelu?

Około 300% w ujęciu złotowym w nieco ponad 7 miesięcy – od zakupu 11 września 2025 roku do nagrania w maju 2026 roku. Sam przyznaje, że skala i tempo wzrostu go zaskoczyły.

Dlaczego przecenione spółki jak Porsche czy Nike mogą odbić?

Zdaniem gościa łączy je znana marka, głęboka przecena, zmiana zarządu i restrukturyzacja – ten sam wzorzec, który zadziałał na Intelu. To jednak jego opinia, a nie gwarancja odbicia.

Czy początkujący inwestor powinien używać AI do analizy spółek?

Ostrożnie. Modele AI potrafią podawać nieaktualne lub błędne dane, więc najpierw warto zdobyć podstawy wiedzy, a wyniki pracy AI zawsze weryfikować w źródłach.

Czytaj też


Zobacz całą rozmowę na kanale YouTube @ZYSKOWNASTRONA:

Zarobił 450% na Intelu! Teraz stawia wszystko na TE przecenione spółki

Nagrano w studiu podcastowym Everstream w Warszawie.