Podcast o inwestowaniu i giełdzie. Nowa rozmowa co tydzień.Najnowsze odcinki    Kody dla widzów
Rynki
Wczytuję notowania…
TradingViewPełne notowania na TradingView

Cena złota w 2026: czy będzie tania okazja i kiedy 8000 $ za uncję?

Jacek Jakubiuk w podcaście Zyskowna Strona o cenie złota

Gościem podcastu Zyskowna Strona jest ponownie Jacek Jakubiuk z Mennicy Inwestorów, autor kanału Finansowy Prepers. Rozmowę prowadzi Sebastian Dubiniecki. To druga część ich spotkania – tym razem o tym, co dzieje się z ceną złota po rekordowym 2025 roku, o rezerwach NBP, zmianie na stanowisku prezesa Fed i o tym, czy złoto inwestycyjne da się bez straty podzielić. Rozmowa została nagrana wiosną 2026 roku, gdy uncja złota kosztowała około 4700 dolarów.

Artykuł przedstawia opinie gościa podcastu. Nie jest rekomendacją inwestycyjną.

Dlaczego cena złota stanęła w miejscu w 2026 roku?

Rok 2025 był dla złota wyjątkowy – ceny, jak mówi Jacek Jakubiuk, „leciały w kosmos” i regularnie biły nowe ATH (all-time high, czyli historyczny szczyt). Wszystkie cele, które dealerzy stawiali sobie na koniec roku, zostały przebite. Fizyczny rynek zaczął jednak zderzać się z ograniczeniami, których nie mają instrumenty papierowe.

  • Braki i przerwy w dostawach: złoto fizyczne trzeba wyprodukować, przetworzyć i przewieźć. Tego nie da się „dodrukować” jak gotówki czy tokenów.
  • Banki centralne mają pierwszeństwo: duże rafinerie w Szwajcarii i Niemczech obsługują najpierw klientów kupujących złoto na tony. Polscy dealerzy, nawet przy sprzedaży rzędu tony miesięcznie w szczycie, są dla nich klientem detalicznym, który musi czekać.
  • Rozbudowa mocy przerobowych: według gościa rafinerie odpowiadają na popyt nowymi zakładami i pracą w systemie trzyzmianowym, a Argor-Heraeus zaczął aktywnie szukać w Polsce złota z recyklingu.

Przełom nastąpił 30 stycznia 2026 roku. Dzień wcześniej złoto ustanowiło rekord blisko 5595 dolarów za uncję, a srebro ponad 121 dolarów. W ciągu jednej sesji złoto spadło o prawie 10% (najmocniej od 1983 roku), a srebro o około 27% – to rekordowy jednodniowy spadek (dane za Stockwatch.pl).

Jeżeli jedno aktywo w ciągu jednego dnia spada o blisko 30%, to trzeba się zastanowić, czy to w ogóle jest bezpieczna przystań.

Zdaniem gościa po ekstremalnie wzrostowym 2025 roku ten rok przyniesie raczej anomalie niż prostą kontynuację trendu – mimo napiętej geopolityki.

Złoto jako spadochron: dlaczego w kryzysie się je sprzedaje

Jacek Jakubiuk porównuje złoto do spadochronu: jeśli w samolocie urywają się skrzydła, bez niego nie ma co liczyć na miękkie lądowanie. Kiedy rynki mają problem, inwestorzy dostają margin call (wezwanie do uzupełnienia depozytu przy pozycjach z dźwignią) i ratują płynność tym, co odłożyli na czarną godzinę – właśnie złotem.

Jeżeli w jakimś kraju budżet się nie spina i sprzedaje się kilka ton złota, to właśnie po to ono było.

Rozmówcy zauważają też, że część spekulacyjnego kapitału przeniosła się z papierowego złota na handel ropą, a indeksy amerykańskie – szczególnie spółki z Nasdaq – rosły mimo niepokojów. To tłumaczy, dlaczego złoto przestało przyciągać uwagę.

Rezerwy złota NBP: 580 ton i cel 700 ton

Sebastian Dubiniecki przypomina, że prezes NBP Adam Glapiński poinformował o 580 tonach złota w rezerwach, zapowiedział wzrost do 700 ton i podkreślił, że bank nie będzie sprzedawał kruszcu na pokrycie potrzeb budżetowych. Od czasu nagrania NBP kupował dalej – według danych opisanych przez Parkiet na koniec sierpnia 2026 roku rezerwy przekroczyły 648 ton.

Drugi wątek to miejsce przechowywania. Glapiński mówił w listopadzie 2025 roku, że rezerwy są podzielone mniej więcej po równo: jedna trzecia w Polsce, jedna trzecia w Wielkiej Brytanii i jedna trzecia w USA.

  • Argument za przechowywaniem za granicą: złoto leżące w centrum handlu łatwiej upłynnić lub użyć w transakcjach.
  • Argument przeciw: jak mówi gość, jeżeli złota nie masz u siebie, to nie jest do końca twoje. Przywołuje historię polskich rezerw w Wielkiej Brytanii – jego zdaniem Brytyjczycy rozliczyli z nich później m.in. samoloty.

Sam Jacek Jakubiuk przyznaje, że swojego złota nie trzymałby w depozytach, ale docenia, że NBP ściągnął część rezerw do kraju.

Nowy prezes Fed: ratować dolara czy gospodarkę?

W momencie nagrania w Rezerwie Federalnej trwała zmiana warty – Kevin Warsh zastępował Jerome’a Powella, który zapowiedział, że pozostanie członkiem Rady Gubernatorów. Zdaniem gościa nowy prezes stanie przed trudnym wyborem.

  • Inflacja kosztowa: konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz podbijają ceny ropy, a te przenoszą się na transport, żywność i nawozy. Gość przytacza relację rolnika z Lubelszczyzny, który usłyszał w hurtowni o podwyżce cen nawozów o 300% w ciągu godziny.
  • Zadłużona gospodarka: zacieśnienie polityki monetarnej przy tak wysokim długu USA mogłoby zdusić wzrost.
  • Polityka wygrywa: decyzje banków centralnych są w dużej mierze motywowane politycznie, a dla polityka miejsca pracy są ważniejsze niż waluta.

Może się pozycjonować na jastrzębia, ale sytuacja i zadłużenie Stanów mogą zrobić z niego gołębia w dwa tygodnie.

Jastrząb to bankier centralny skłonny podnosić stopy procentowe, by walczyć z inflacją; gołąb – skłonny je obniżać, by wspierać gospodarkę. Gość rozważa też, jako „luźną spekulację”, że podwyższona inflacja może być dla USA wygodnym sposobem na zmniejszenie realnej wartości długu.

Prognoza ceny złota: korekta do 3500 $ i potem 8000 $?

Jacek Jakubiuk nie wyklucza, że w tym roku dojdzie do załamania na rynkach finansowych. Wtedy – paradoksalnie – cena złota najpierw by spadła, bo inwestorzy sprzedawaliby je, by pokryć straty gdzie indziej. W długim terminie spodziewa się jednak dalszej utraty wartości dolara.

Gość przywołuje analizę, którą przygotował dla jego społeczności znajomy analityk pracujący na wykresach miesięcznych. Scenariusz zakłada ruch w kształcie litery V: korektę do około 3500 dolarów za uncję, a potem wzrost w okolice 8000 dolarów – w perspektywie 10–12 lat, a nie tygodni.

Jako argument za złotem gość podaje, że dolar stracił w ciągu ostatnich stu lat ponad 98% wartości. Według kalkulatorów opartych na amerykańskim wskaźniku CPI siła nabywcza dolara spadła od 1913 roku o około 97% – kierunek się zgadza, choć skala jest nieco mniejsza. Prowadzący przypomina powiedzenie z rynku kryptowalut: to nie Bitcoin rośnie, tylko dolar traci na wartości.

Jak kupować złoto: uśredniać, a nie spekulować

Najważniejsza rada praktyczna z rozmowy: nie bawić się w spekulanta.

  • Uśrednianie: regularne kupowanie niezależnie od bieżącej ceny, tak jak robią to duzi, solidni inwestorzy i banki centralne.
  • Horyzont 5–15 lat: złoto w długim terminie chroni siłę nabywczą, ale nie jest sposobem na szybki zysk.
  • Bez chciwości: pogoń za okazjami kończy się często w scamach, o których goście mówili w poprzednim odcinku.

Złoto nie uczyni nas bogatymi, tylko pozwoli, żebyśmy nie stali się biedni, kiedy przyjdą ciężkie czasy.

Gość zwraca uwagę na przykład NBP: bank konsekwentnie dokupował złoto, gdy uncja kosztowała kilka tysięcy złotych, a dziś podobne kwoty płaci się w dolarach. Indywidualni inwestorzy zwykle próbują łapać dołki – i, jak zauważa prowadzący, najczęściej odkupują wyżej, niż sprzedali.

Czy złotą sztabkę można połamać? Test Combibara

W drugiej części odcinka rozmówcy przeprowadzają test na 100-gramowym Combibarze – sztabce złota podzielonej na małe segmenty, które można odłamywać. Produkt ma sens w sytuacji kryzysu płynności: zamiast sprzedawać całą sztabkę, odłamuje się tylko tyle, ile potrzeba.

  • Łamanie: po liniach podziału sztabka łamie się bez większego trudu. Cięcie w poprzek nożyczkami okazało się znacznie trudniejsze.
  • Certipack: otwarcie fabrycznego opakowania z certyfikatem obniża wartość produktu jako „nowego”, ale złoto pozostaje złotem.
  • Odkup ścinków: według gościa przy uszkodzonym produkcie spread (różnica między ceną zakupu i sprzedaży) może się rozszerzyć o 2–3%. Takie złoto trafia do przetopienia na nowe produkty.

Ciekawostka: Jacek Jakubiuk twierdzi, że przez około 15 lat w branży tylko raz zdarzyło się, że rafineria odmówiła skupu złota – właśnie 30 stycznia 2026 roku.

Złoto inwestycyjne a podatki i biżuteria

Złoto inwestycyjne jest w Polsce zwolnione z VAT (art. 122 ustawy o VAT). Gość mówi, że zysk ze złota fizycznego jest wolny od podatku. Doprecyzujmy: sprzedaż złota fizycznego przez osobę prywatną jest wolna od PIT, jeśli nastąpi po upływie pół roku, licząc od końca miesiąca zakupu. Zysk z CFD na złoto podlega natomiast 19-procentowemu podatkowi od zysków kapitałowych.

Gość podpowiada też sposób na biżuterię: zamiast kupować gotowe obrączki czy prezenty komunijne, można kupić złoto inwestycyjne i zlecić jubilerowi przerobienie go, rozliczając się w materiale. Jego zdaniem pozwala to uniknąć 23-procentowego VAT od wartości kruszcu. Sztabki na chrzciny i komunie są według niego coraz popularniejszym prezentem.


Podsumowanie

  • Po rekordowym 2025 roku i krachu z 30 stycznia 2026 roku cena złota wyhamowała; część kapitału spekulacyjnego przeniosła się na ropę i akcje.
  • W kryzysie złoto bywa sprzedawane jako pierwsze – to jego rola jako „spadochronu”.
  • NBP konsekwentnie kupuje złoto: po 580 tonach wiosną rezerwy przekroczyły 648 ton pod koniec sierpnia 2026 roku, a celem jest 700 ton.
  • Zdaniem gościa nowy prezes Fed wybierze raczej ratowanie gospodarki niż dolara, co w długim terminie sprzyja złotu.
  • Najrozsądniejsza strategia według Jacka Jakubiuka to uśrednianie i długi horyzont, a nie spekulacja.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego cena złota spadła 30 stycznia 2026 roku?

Po rekordowym wzroście od początku roku rynek był przegrzany, a wymuszone zamykanie pozycji z dźwignią wywołało wyprzedaż. Złoto straciło tego dnia prawie 10%, a srebro około 27%.

Ile złota ma NBP?

Na koniec sierpnia 2026 roku NBP miał ponad 648 ton złota. Zarząd banku zakłada zwiększenie rezerw do 700 ton.

Czy złoto zawsze rośnie w czasie kryzysu?

Nie zawsze. W pierwszej fazie kryzysu złoto bywa sprzedawane, bo inwestorzy potrzebują gotówki na pokrycie strat i wezwań do uzupełnienia depozytu. W dłuższym terminie zwykle chroni przed utratą wartości pieniądza.

Czy sprzedaż złota fizycznego jest opodatkowana?

Złoto inwestycyjne jest zwolnione z VAT. Sprzedaż przez osobę prywatną jest wolna od PIT, jeśli następuje po upływie pół roku, licząc od końca miesiąca zakupu.

Czytaj też


Zobacz całą rozmowę na kanale YouTube @ZYSKOWNASTRONA:

Czy będzie jeszcze okazja do taniego zakupu złota? Kiedy zobaczymy 8 000 $ za uncję?

Nagrano w studiu podcastowym Everstream w Warszawie.