W czasach, gdy polityczny chaos i niepewność dominują na rynkach, rozmowa z profesjonalnym inwestorem, który z giełdy uczynił swoje główne źródło dochodu, jest na wagę złota. W rozmowie z Bartkiem Szymą zaglądamy za kulisy jego strategii, dowiadujemy się, gdzie szuka okazji w niestabilnym świecie i jakie spółki ma obecnie w swoim portfelu.
Bartek Szyma, w przeciwieństwie do wielu analityków skupionych na polskim rynku, swoje centrum zainteresowań przeniósł za granicę, głównie do Stanów Zjednoczonych. Jak sam mówi, to właśnie tam, w epicentrum globalnych trendów, znajduje najciekawsze okazje. Jego podejście jest proste, choć wymagające żelaznej dyscypliny: chaos traktuje nie jako zagrożenie, ale jako okazję.
Chaos to Okazja: Jak Wykorzystać Niepewność Polityczną
Dla wielu inwestorów nieprzewidywalność polityki Donalda Trumpa, jego wojny celne i zaskakujące zwroty akcji to powód do paniki. Dla Bartka Szymy to idealne warunki do polowania.
„Jako inwestor długoterminowy zawsze mam dzięki tym dziwnym ruchom, po właśnie wypowiedziach prezydenta, szansę, żeby kupić coś ciekawego, co długoterminowo będzie miało szansę poprawiać wyniki. […] Spółki potrafią się przecenić o kilka, kilkanaście procent w ciągu jednej sesji” – tłumaczy.
Zamiast uciekać z rynku, wykorzystuje politycznie napędzane korekty do budowania pozycji w spółkach, w które wierzy w długim terminie.
Nowy Rozdział w AI: Od Sprzętu do Oprogramowania
Jednym z kluczowych trendów, na które stawia Szyma, jest sztuczna inteligencja. Uważa on jednak, że jesteśmy świadkami ważnego przesunięcia paradygmatu. Hossa na producentach półprzewodników (hardware) może powoli dobiegać końca, ponieważ technologia trenowania modeli AI staje się coraz tańsza i bardziej dostępna.
„Nastąpi przesunięcie tego sentymentu rynkowego właśnie z producentów półprzewodników […] na spółki, które oferują pewnego rodzaju rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję” – prognozuje.
Jako przykład podaje Adobe, które integruje narzędzia AI w swoich produktach, oferując realną wartość klientom.
Gdzie Szukać Wzrostu? Kierunek: Ameryka Łacińska i Cyberbezpieczeństwo
Poza AI, Szyma wskazuje na kilka innych, perspektywicznych obszarów:
- Nearshoring w Meksyku: Wprowadzane przez USA cła na chińskie produkty sprawiają, że produkcja przenosi się bliżej – do Meksyku, gdzie siła robocza jest już czterokrotnie tańsza niż w Chinach. Zyskują na tym meksykańskie firmy i fundusze REIT inwestujące w tamtejsze nieruchomości przemysłowe.
- Fintechy w Ameryce Południowej: Spółki takie jak brazylijski Nubank mają ogromny potencjał wzrostu, wprowadzając nowoczesne usługi bankowe na rynki, które do tej pory były zdominowane przez drogie, tradycyjne banki.
- Cyberbezpieczeństwo: W dobie cyfrowych wojen i szpiegostwa przemysłowego (jako przykład podaje chińskie układy śledzące montowane w europejskich wiatrakach), zapotrzebowanie na zaawansowane systemy cyberbezpieczeństwa będzie tylko rosło.
Co Bartek Szyma Ma w Portfelu?
Teoria to jedno, ale najciekawsza jest praktyka. Analityk uchylił rąbka tajemnicy i zdradził, co kryje się w jego portfelu:
- Nvidia: Jego największa i najdłużej trzymana pozycja. Kupił ją w 2013 roku po kursie (po uwzględnieniu splitów) wynoszącym około 3 dolary za akcję.
- Meta Platforms (Facebook): Druga co do wielkości pozycja w jego portfelu.
- Nubank: Spółka, którą niedawno dołożył do portfela Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, który współprowadzi.
Co ciekawe, przyznał też, że sprzedał akcje Palantir w okolicach 70 dolarów, ponieważ przestał rozumieć jego wycenę. Mimo że kurs poszedł znacznie wyżej, trzyma się zasady: „jeżeli nie rozumiem wyceny, to przestaję spółkę trzymać w portfelu”.
Podejście Bartka Szymy to lekcja długoterminowego, globalnego myślenia. Pokazuje, że kluczem do sukcesu jest identyfikacja potężnych, wieloletnich trendów i wykorzystywanie krótkoterminowego, politycznego chaosu jako okazji do zakupów, a nie powodu do sprzedaży.











